10 minut dziennie z angielskim nie działa?
Większość ludzi myśli, że nauka przez 10 minut dziennie to bzdura. Co można zrobić w 10 minut? Tyle co nic.
Ludzie czekają więc aż będą mieć więcej czasu, żeby usiąść do angielskiego na co najmniej godzinę, albo żeby wziąć udział w lekcji angielskiego, która odbywa się raz lub 2x w tygodniu.
A co jeśli powiem Ci, że 10 minut dziennie to jest najbardziej skuteczny sposób na sukces i widoczne rezultaty?
Działa to dlatego, że nauka języka również jest nawykiem.
W dzisiejszym odcinku dowiesz się też jaki jest największy ciężar na siłowni i co to ma wspólnego z angielskim 🙂
🔸 Chcesz zacząć mówić po angielsku w 90 dni?
Zobacz, jak działa nasz program → Vagaru
🔥 Dołącz do nas:
🌴 Instagram: @wagarowicze
🌴 Facebook
Rozdziały:
00:00 Nauka angielskiego w 10 minut dziennie
02:49 Atomowe nawyki w nauce języków
06:08 Budowanie nawyku codziennego kontaktu z angielskim
Trankskrypt:
(transkrypt wygenerowany automatycznie)
(00:00.046)
Większość ludzi myśli, że nauka przez 10 minut dziennie to bzdura. No bo co można zrobić w 10 minut? Tyle co nic. I ludzie czekają, aż będą mieć więcej czasu, żeby usiąść do angielskiego na co najmniej godzinę albo iść na lekcje angielskiego, która odbywa się raz lub też dwa razy w tygodniu. A co jeśli powiem Ci, że 10 minut dziennie to jest najbardziej skuteczny sposób na sukces i widoczne rezultaty? W dzisiejszym odcinku dowiesz się też…
jaki jest największy ciężar na siłowni i co to ma wspólnego z angielskim. Zawsze, kiedy mówię o nauce przez 10 minut, na początku każdy jest sceptyczny. Przecież 10 minut to niewiele. Przecież ludzie, którzy osiągają sukcesy, trenują znacznie dłużej niż 10 minut, prawda? Jest to prawda. Ale jest coś znacznie ważniejszego od tego, jak długo trenują. A zaraz powiem ci dokładnie, co to jest. Zobacz, może…
już teraz uczysz się angielskiego od 10, 15, 20 lat, ale czy to oznacza, że uczysz się angielskiego każdego dnia od tych 10, 15 czy 20 lat? Czy raczej jest tak, że co jakiś czas bierzesz udział w jakimś kursie? I czy jest tak, że bardziej myślisz o tym, że chcesz się wziąć za angielski? I najważniejsze pytanie, czy taka nauka przynosi efekty, na jakich ci zależy?
Chcę dzisiaj odnieść się do tego, o czym pisze James Clear w swojej książce Atomowe nawyki. Być może znasz tę książkę. James sprzedał jej ponad 25 milionów egzemplarzy i została przetłumaczona na 60 języków. I ja chcę odnieść się do tej książki dlatego, że nauka języka również jest nawykiem. To jest proces, który trwa cały czas. I w czasie tego procesu osiągamy różne kamienie milowe. Przechodzimy przez różne etapy.
Potrafimy coraz więcej wyrazić, potem potrafimy żartować, itd. Itd. I to jest najważniejsza rzecz, która jest częścią naszej przemiany językowej. Kiedy przestajesz myśleć o angielskim, jak o zadaniu do odhaczania, do którego musisz przysiąść i przycisnąć, a angielski staje się twoim nawykiem, częścią twojej codzienności, wtedy wszystko zaczyna się zmieniać. Nauka nabiera zupełnie innego tempa i charakteru.
(02:19.662)
I ludzie odkrywają, że nie tylko dużo łatwiej jest im się uczyć, ale przede wszystkim używać tego, czego się uczą w rozmowach. Po prostu zaczynają widzieć efekty swojej pracy. I teraz, James Clear w swojej książce pisze o tym, że nie powinniśmy skupiać się na celach. Jeżeli więc twoim celem jest opanowanie a angielskiego, to już wiesz, że nie jest to właściwe cel. James pisze, że powinniśmy koncentrować się na systemie, który pomaga nam ten cel osiągnąć.
A czym jest ten system? To jest zbiór nawyków, które pomagają nam ten cel osiągnąć. I teraz wszyscy mamy nawyki. Tak działa nasz mózg. Nasz mózg lubi upraszczać. I nawyki mogą być dla nas dobre albo nie. Mamy nawyk mycia zębów rano, mamy nawyk chodzenia na siłownię, skrolowania telefonu, oglądania seriali wieczorem, być może odkładania angielskiego na później, bo teraz nie mam czasu, albo może mamy nawyk oglądania codziennie podcastów po angielsku.
I te wszystkie nawyki, jakkolwiek są małe, mają bardzo duże znaczenie. Dlatego, że czas wzmacnia wszystko to, czym go karmisz. Twój mózg staje się lepszy w tym, co powtarzasz. Więc co powtarzasz na co dzień? Czy karmisz i wzmacniasz strach i myśli o tym, że boisz się odezwać po angielsku? Czy może karmisz i wzmacniasz codziennie rozmowy z ludźmi po angielsku, mimo tego, że jeszcze nie umiesz wszystkiego wyrazić?
Więc teraz pytanie. Jeśli wiesz, że chcesz płynnie mówić po angielsku, to co możesz zrobić dzisiaj, żeby angielski stał się twoim nawykiem? I tu wchodzi zasada 10 minut. Zasada atomowego nawyku. Zobacz, mamy dwie osoby. Jedna osoba nie uczy się angielskiego, bo nie ma na to czasu i cały czas odkłada angielski na później. Później, kiedy będzie mieć więcej czasu. I mamy drugą osobę, która też nie ma czasu, ale znajduje 10 minut dziennie na angielski. Jasne.
nie zrobi bardzo dużo przez te 10 minut. Ale jaka będzie różnica między tą pierwszą osobą i tą drugą osobą po trzech miesiącach? Która z nich po trzech miesiącach opanuje więcej zwrotów? Która będzie rozumiała więcej i będzie potrafiła więcej powiedzieć? I jest jeszcze jedna istotna rzecz. Ma znaczenie to, co w czasie tych 10 minut będziesz robić. Bo możesz w tym czasie studiować gramatykę i to nie przyniesie efektów.
(04:44.271)
ale możesz codziennie słuchać czegoś po angielsku i możesz mówić w tym czasie. Możesz wkuwać słówka z listy, a możesz też robić ćwiczenia, dzięki którym twój mózg zapamiętuje trwale. O jednym z takich ćwiczeń nagrywałam oddzielny filmik. Link do niego znajdziesz w opisie tego odcinka. Jeżeli jeszcze nie udało ci się go obejrzeć, koniecznie zapraszam. James mówi, że jeżeli każdego dnia będziesz dawać siebie o 1 % więcej, to po roku będziesz…
prawie 38 razy lepszy w tym co robisz. 1 % dziennie to niewiele. Umówmy się. Można powiedzieć, że tyle co nic. Ale to jednak nie jest nic. Dlatego, że drobne zmiany kumulują się w bardzo zaskakującym stopniu w dłuższej perspektywie. A my często nie doceniamy dłuższej perspektywy. Chcemy efektów dzisiaj, choć wiemy, że to nie jest możliwe. Ale kiedy uczciwie damy sobie na przykład rok.
i będziemy każdego dnia kierować się zasadą 1%, wtedy zmiana będzie naprawdę zauważalna. Podsumuję krótko, na czym teraz stoimy. Wiesz już, że nie należy skupiać się na celu, tylko na systemie, a systemem są nawyki. Więc innymi słowy należy koncentrować się na budowaniu nawyku codziennego kontaktu z angielskim. I ma to głęboki sens, bo tylko wtedy, kiedy robisz coś regularnie,
Twój mózg wie, że to jest ważne i że ma się tym zająć, ma to zapamiętać, ma się tego nauczyć. Ty wiesz o tym, że nie ma innej drogi niż systematyczne, codzienne otoczenie się angielskim. I dalej, kiedy budujesz nowy nawyk, ten nawyk musi być łatwy. On nie może cię przytłaczać. Więc łatwiej jest zrealizować 10 minut przez 90 dni niż 60 minut codziennie przez 90 dni, prawda? James przywoływał historię swojego czytelnika.
który chciał zbudować nawyk regularnego chodzenia na siłownię. I ten czytelnik chodził na siłownię przez jakiś czas i zostawał na niej 5 minut. Brzmi to absurdalnie i bezsensownie. Bo co on przez te 5 minut mógł zrobić? A musiał przygotować się, przebrać, dojechać i po 5 minutach musiał wyjść. No i jakie efekty można uzyskać ćwicząc przez 5 minut? No, raczej niewielkie, prawda? Ale to jest właśnie ten klucz do sukcesu.
(07:07.886)
Bo on w ten sposób pokonał pierwszy i najważniejszy opór. Nie bez powodu mówi się, że najtrudniejszy jest pierwszy krok. Wiesz jaki jest najtrudniejszy ciężar na siłowni? Jaki? Drzwi wejściowe. Jak już przejdziesz przez nie, to potem idzie łatwiej. Oczywiście ten czytelnik w pewnym momencie zaczął spędzać więcej czasu na siłowni i zaczął trenować dłużej niż przez 5 minut. Ale zrobił to dopiero wtedy, kiedy…
dojazd na siłownię i stawianie się tam o regularnej porze każdego dnia stało się dla niego automatyczne, kiedy to stało się jego nawykiem. I to właśnie dlatego 10 minut dziennie z angielskim ma większy, głębszy sens niż nauka przez 60 minut raz czy dwa razy w tygodniu. Bo taka nauka raz, dwa razy w tygodniu, przez 60 minut, żeby nadrobić zaległości, nie buduje nawyku kontaktu z angielskim.
I tak jak ten czytelnik, kiedy masz już ten nawyk codziennego stawiania się, codziennego otoczenia się angielskim, z łatwością możesz przedłużać ten czas w dni, w które możesz. A kiedy nie możesz, nie będziesz mieć wyrzutów sumienia, że 10 minut to za mało. Bo będziesz wiedzieć jaki to ma sens. W kolejnym odcinku powiem Ci, co konkretnie możesz robić w czasie tych 10 minut, żeby faktycznie zobaczyć rezultaty.
Daj znać w komentarzu, jak wygląda twoja nauka. Czy stosujesz, a może od dzisiaj zaczniesz stosować zasady atomowego nawyku w angielskim. Daj znać. Dzięki za dziś. Widzimy się w kolejnym odcinku. Cześć.