Jak sprawdzić swój poziom angielskiego?
Jaki jest cel i sens testów? Dlaczego w ogóle stworzono testy?
Czy testy poziomujące z angielskiego w dzisiejszym świecie mają jeszcze sens? I jeśli nie testem, to w jaki sposób mierzyć poziom i postępy w angielskim?
Dołącz do nas:
Instagram: https://www.instagram.com/wagarowicze/
Facebook: https://www.facebook.com/wagarowiczepl
Po więcej filmików na ten temat zasubskrybuj ten kanał: https://www.youtube.com/@WAGAROWICZE
Ucz się z nami:
Newsletter z cotygodniowymi polecajkami ciekawych filmików w oryginale z tłumaczeniem: wagarowicze.pl/newsletter
Zanurzenie w angielskim i wszystko, czego potrzebujesz do skutecznej nauki w jednym miejscu: Vagaru.com
Zanurzenie w angielskim + Trening Mentalny + Coaching = najbardziej kompleksowy kurs angielskiego, który zmieni Twoje życie: Przemiana Językowa
Ciekawe cytaty:
Tak było u mnie – droga czasami jest odwrotna, bo najpierw zacząłem używać angielskiego w życiu, a dopiero potem test pokazał mi poziom.
Dochodzę do poziomu C1 na teście, a wciąż mam blokadę i stresuję się, gdy mam rozmawiać.
Nie mam zielonego pojęcia, czy dobrze odpowiedziałem na pytanie gramatyczne, ale nie mam potrzeby używania tej konstrukcji.
Nasza córka o wiele lepiej i sprawniej komunikuje się po angielsku i często poprawia moje błędy.
Jak to możliwe, że nie rozumiem połowy słów z książki, którą ona czyta po angielsku?
Mam mniej naturalny angielski niż ona, a wypadam lepiej na teście gramatycznym.
Testy mogą spowalniać moją komunikację.
Angielski jest super przyjemnością i wzbogaca moje życie, a podejście testowe zubaża piękno tego procesu.
Uczę się dalej, rozmawiam z ludźmi po angielsku i sprawdzam, ile więcej potrafię po miesiącu.
Ja na swojej ścieżce rozwijam się i ty też się rozwijasz, kiedy rozmawiasz ze mną.
Zachęcam Was, żeby nie patrzeć na poziomy, tylko cieszyć się językiem i osiągać swoje cele przez angielski.
Angielski nie jest celem – to narzędzie, które ma nam pomóc w fajnym życiu.
Rozdziały „Jak sprawdzić swój poziom angielskiego?„
Wprowadzenie do tematu testów poziomujących (00:00:00)
Rozmowa o sensie testów poziomujących, ich znaczeniu i alternatywach w mierzeniu postępów językowych.
Cel i charakterystyka testów poziomujących (00:00:30)
Wyjaśnienie, po co powstały testy, co sprawdzają i dlaczego są popularne.
Testy a rzeczywista komunikacja (00:01:16)
Różnice między testami a realną komunikacją; problem blokady w mówieniu mimo wysokiego wyniku testowego.
Geneza testów i ich rola w edukacji (00:02:11)
Historia powstania testów poziomujących i ich związek z podręcznikami oraz kursami językowymi.
Paradoksy testów i ich ograniczenia (00:02:45)
Problemy z interpretacją wyników testów, różnice w rozumieniu przez native speakerów.
Testy a przygotowanie do egzaminów (00:04:27)
Jak przygotowanie do testów różni się od nauki prawdziwej komunikacji.
Oczekiwanie na „magiczny” poziom (00:04:57)
Ludzie czekają na potwierdzenie poziomu testem zamiast używać języka w praktyce.
Blokada w mówieniu mimo wysokiego poziomu (00:05:21)
Opis problemu blokady językowej u osób z wysokimi wynikami testów.
Różnorodność w grupach na tym samym poziomie (00:05:47)
Każdy w grupie na tym samym poziomie ma inną historię i umiejętności językowe.
System poziomów i alternatywne podejścia (00:06:58)
Krytyka systemu poziomów, rozważania nad nauką przez zanurzenie i komunikację.
Test poziomujący jako narzędzie informacyjne (00:08:22)
Opis własnego testu poziomującego i refleksja nad jego sensem.
Doświadczenia z testem poziomującym (00:09:31)
Osobiste doświadczenia z testem, brak potrzeby używania niektórych struktur gramatycznych.
Codzienna komunikacja a gramatyka (00:10:11)
Różnica między używaniem języka na co dzień a myśleniem o gramatyce.
Przykład nauki przez zanurzenie – historia córki (00:10:42)
Opis, jak córka nauczyła się angielskiego bez tradycyjnych lekcji.
Efekty nauki przez zanurzenie (00:11:18)
Córka radzi sobie świetnie w szkole brytyjskiej, czyta i pisze po angielsku.
Wynik córki na teście poziomującym (00:12:24)
Córka, mimo biegłości, uzyskuje niższy wynik na teście niż ojciec.
Testy a rzeczywiste umiejętności (00:13:38)
Testy nie odzwierciedlają faktycznych umiejętności komunikacyjnych.
Czy testy mają sens? (00:13:54)
Pytanie o sens testów, jeśli celem jest komunikacja, a nie wynik testowy.
Testy mogą spowalniać naukę (00:14:16)
Testy odciągają uwagę od prawdziwej komunikacji i mogą hamować postępy.
Prawdziwe życie jako test (00:14:20)
Codzienne sytuacje życiowe są najlepszym sprawdzianem umiejętności językowych.
Jak mierzyć postępy bez testów? (00:15:18)
Propozycje alternatywnych sposobów mierzenia progresu językowego.
Indywidualna ścieżka rozwoju (00:17:18)
Krytyka kategoryzowania się według poziomów, zachęta do rozmów z osobami na różnych poziomach.
Podsumowanie i zachęta do praktyki (00:18:14)
Zachęta do skupienia się na komunikacji i czerpania radości z nauki języka.
Angielski jako narzędzie, nie cel (00:18:28)
Przypomnienie, że angielski to narzędzie do osiągania celów życiowych, nie cel sam w sobie.
Zakończenie i pożegnanie (00:18:43)
Podziękowania, zachęta do subskrypcji i pożegnanie słuchaczy.
Trankskrypt „Jak sprawdzić swój poziom angielskiego?„:
(transkrypt wygenerowany automatycznie)
Kamil 00:00:00 Cześć. Dzisiaj zajmiemy się testami i zastanowimy się, czy testy poziomujące jakie znamy, czy one w ogóle mają jakikolwiek sens w dzisiejszym świecie? Jeśli na teście językowym wyszedł Ci jakiś konkretny poziom, to tak naprawdę co to znaczy i co z tym dalej zrobić, żeby to miało sens? I co jeszcze lepsze? Jaka jest alternatywa na to, żeby mierzyć postępy, mierzyć progres bez testów? I co to daje? Dzisiaj właśnie zajmiemy się tym.
Aggie 00:00:30 Po co w ogóle zostały stworzone testy? Testy podsumowujące, testy gramatyczno leksykalne i pytania co te testy tak naprawdę sprawdzają i dlaczego tak bardzo je lubimy. Dlaczego tak dużo osób tak bardzo chce się sprawdzać, testować i wiedzieć na jakim jest poziomie i uczyć się koniecznie na tym swoim poziomie? Powiem o tym, dlaczego to jest bez sensu. Testy podsumowujące sprawdzają. Mówimy tutaj o teście gramatyczno leksykalnym. To są testy, które sprawdzają znajomość Gramatyki i znajomość słownictwa na piśmie. Na sucho w głowie. Bez mówienia, bez używania głosu i bez dźwięków. Jeżeli nie mówimy tutaj o teście, w którym jest ten dźwięk, jest słuchanie.
Aggie 00:01:16 Ale to też jest drugi temat, bo to pytanie jest takie jakie to jest słuchanie? Czy to jest naturalny język, czy to jest spreparowane nagranie, dopasowana do określonego poziomu. Testy poziomująco zostały stworzone po to, żeby w łatwy sposób przyporządkować nas do określonych grup, na przykład w szkole językowej czy w większej grupie, czy w szkole. Wykonujemy test. Wychodzi nam A1, A2, B1, B2 i wiemy w jakiej jesteśmy grupie i dzięki temu w tej grupie możemy otrzymać podręcznik na tym konkretnym poziomie i z tego podręcznika się uczyć. Brzmi to logicznie i sensownie. Tylko, że gdyby to działało, nie byłoby sytuacji, w której przychodzi do nas mnóstwo osób i mówi. Uczę się angielskiego od 20 30 lat z takim podręcznikiem. Na takim kursie jestem na takim poziomie, a nadal mam blokadę w mówieniu. Nadal nie mówię.
Kamil 00:02:11 I to jest taka w ogóle niesamowita rzecz, że testy poziomujące są takim standardem, który tak jak mówiłaś lubimy, który mamy. Ale jak sobie zdaję sprawę, że to jest poziom, został stworzony w momencie, kiedy ten rynek językowy w latach 80 90 zaczął się kształtować, to na te potrzeby, na potrzeby tych książek, tych podręczników zostały właśnie zrobione testy, żeby w jakiś sposób mierzyć, jak ta nauka idzie, jak ta nauka idzie względem właśnie tych programów, tego podręcznika.
Kamil 00:02:45 I przed tą epoką, kiedy te podręczniki, kiedy te kursy językowe zaczęły się pojawiać, nie było czegoś takiego, A przecież ludzie uczyli się również angielskiego, innych języków. Teraz zobaczmy, jaki jest paradoks w momencie, kiedy dostajemy test, czy nawet jeżeli to jest test z jakimś nagraniem, to to nagranie im jest poziom wyższy. Ono też zostaje skonstruowane w taki sposób, żeby dosyć trudniej było je usłyszeć. Te informacje, które się w tym tekście czy w tym nagraniu pojawiają. Jeżeli kiedykolwiek przygotowałeś się do jakiegoś testu czy do matury, to wiesz, jak to wygląda. Ty rozumiesz generalny przekaz, który jest. Ale pytanie jest tak skonstruowane i tak podchwytliwe, żeby odpowiedzieć na nie. Naprawdę potrzebujesz bardzo głęboko to zrozumieć i trochę czasami zrozumieć autora. Dlatego, że jeżeli dasz ludziom native speakerom takie testy, to okaże się, że oni na przykład to rozumieją trochę w inny sposób. I wiesz, jak jest w konfliktach. Dwie osoby mówią to samo tak przesuń się w lewo, jak ktoś się przesuwa w prawo, bo dla niego prawo to jest lewa strona.
Kamil 00:03:47 Tak, tak, przed chwilą ustawialiśmy sobie kadr. Tutaj przesuń się w lewo, ja się przed tobą w prawo, bo to było twoje lewo. I oboje mamy rację i oboje rozumiemy to dobrze. Ale strona działania jest inna. I w momencie, kiedy mamy taki tekst. On zazwyczaj pochodzi z jakiejś wiadomości. To jest jakieś nagranie, które w którym, w którym jest jakiś, w którym jest jakiś dialog, w którym coś się dzieje. Ale to zupełnie inaczej wygląda, kiedy idziemy do realnego życia, kiedy mamy ze swoją wypowiedź przedstawić drugiej osobie, usłyszeć i się komunikować. I to jest zupełnie inny skill. To jest zupełnie inna rzecz niż wysłuchanie tego nagrania. To są dwie zupełnie różne rzeczy.
Aggie 00:04:27 Dokładnie, bo rozwiązując temat albo przygotowując się do egzaminu, który będzie, który będzie testem, przygotowujemy się zupełnie w inny sposób. Szukamy trików, szukamy tego, jak ten egzamin technicznie rozwiązać, a nie koncentrujemy się tak bardzo na tym, co jest przecież najważniejsze i tym, po co tutaj przyszliśmy i dlaczego tu jesteśmy. Czyli na prawdziwej komunikacji, na prawdziwym języku, na prawdziwym zrozumieniu, na prawdziwym mówieniu.
Kamil 00:04:57 Temat jest taki, że osoby, które są już w stanie spokojnie się dogadać podstawowymi zwrotami. Spokojnie mogą już iść do pracy po angielsku na przykład, albo zacząć już w prawdziwym życiu ten angielski wykorzystywać. To one wciąż czekają, aż test pokaże im B2 albo magiczne C1, do którego wszyscy po prostu pragną uzyskać. A droga czasami jest odwrotna i zaraz o nie powiem, bo tak było u mnie.
Aggie 00:05:21 Ale mało tego i często tak jest, że ludzie uczą się bardzo długo. Dochodzą na teście do poziomu B2, C1, ale wciąż mówią nam ale ja wciąż mam blokadę. Wciąż kiedy przychodzi do rozmowy, to brakuje języka. Nie pamiętam słówek, Zapominam. Nie wiem, co powiedzieć. Stresuję się.
Kamil 00:05:42 Jak to jest możliwe? Przecież już na teście, już przecież ten C1 jest potwierdzone, a dalej jest problem.
Aggie 00:05:47 Zobaczcie też drugą rzecz jak już wykonamy ten test, jak już zostaniemy przyporządkowaniu do tej grupy, na przykład na poziomie B1. Jesteśmy w tej grupie osób, które są na poziomie B1 i nie zdajemy sobie sprawę z tego, że każda z tych osób, na tym B1 z tego samego testu.
Aggie 00:06:02 Ma zupełnie inną historię językową i każda z tych osób jest na zupełnie innym etapie. Będzie jedna osoba, która będzie nie miała żadnego problemu z mówieniem. Będzie gadała tak jak potrafi i będzie chciała jak najwięcej mówić, jak najwięcej używać języka. Będzie inna osoba, która będzie mocniej się czuła w właśnie w testach, w ćwiczeniach gramatycznych, bo te ćwiczenia wykonywała do tej pory, ale ma nieśmiałość w mówieniu i boi się mówić. I każdy też uczył się innych rzeczy do tej pory we wcześniejszej swojej nauce. I nie jest to możliwe, żeby żeby zrównać się do jednego poziomu z wszystkimi, bo każda z nas jest na innym poziomie i to tak na prawdę w ogóle nie o to chodzi. My patrzymy na coś, co w ogóle nie ma sensu. Całą naszą uwagę powinniśmy przekierować na to, jak uczyć się komunikacji, jak uczyć się rozmawiać, jak uczyć się rozumieć.
Kamil 00:06:58 I teraz jeszcze jedna rzecz. Jak sobie stworzyliśmy my w sensie oni. Oni stworzyli system, który prowadzi od poziomu A0, A1 i tak dalej. I są różne testy, różne zasoby słownictwa na każdy poziom i różne wytyczne, i różne opisy.
Kamil 00:07:12 I ktoś stwierdził, że ok, trzeba zaczynać od zera i w taki sposób to kontynuować i w ogóle podejście, które zakłada naukę komunikacji jest dopiero wyczynem lat 80 90. To jest bardzo ciekawe, bo kiedy zaczęły się w ogóle kursy językowe w latach 40 60, to była tam głównie gramatyka. I teraz jest pasjonujące pytanie czy ktoś sprawdził, czy jeżeli wrzucimy kogoś na naukę języka, na głęboką wodę w totalne zanurzenie i zupełnie olejemy wszystkie poziomy i każemy mu się komunikować z błędami, jakkolwiek dogadywać, to czy czasem to nie przyniesie lepszego rezultatu? I teraz pytanie czy ktokolwiek to sprawdził? Czy po prostu wszyscy uwierzyliśmy, że nauka musi wyglądać w taki sposób? I tak to po kolei. Jest jeden kurs, drugi, trzeci, jeden poziom, drugi, trzeci, A może jednak inne podejście dałoby zupełnie inne rezultaty? I teraz wracamy do testu językowego, który wszyscy kochamy i uwielbiamy wypełniać. I nawet na naszej platformie, chociaż my jesteśmy przeciwni tym testom. I tak jest test językowy. Po co? Dlatego, że wszyscy chcą wiedzieć, na jakim są poziomie i jaki mają wybrać sobie level.
Kamil 00:08:22 I teraz uwaga my zrobiliśmy ten test tylko w jednym celu. Po to, że jak ten test u nas wypełnisz, to dostajesz informację dlaczego wypełnienie testu było bez sensu i na co. I na czym tak naprawdę masz się skoncentrować w nauce. Ale ten test jest i funkcjonuje. I ostatnio wpadłem na taki szalony pomysł, że hmm, zobaczę jak ja sam wypadłem na tym teście i dlatego, że nie robiłem żadnych testów przez lata i zacząłem się zastanawiać, jak osoba, która komunikuje się swobodnie, prowadzi firmę po angielsku, ogląda w oryginale i tak dalej. Jaki to będzie poziom? No więc wypełniłem sobie ten test, tam jest 50 pytań. Dostałem wynik 40 ileś tam punktów, co plasuje mnie na jakimś poziomie mniej więcej C1 z tego co pamiętam. I teraz uwaga. Gdy wypełniałem ten test, jak dobrze pamiętam moje liceum, w którym uczyłem się naprawdę regułek konkretnych i jeden taki zwrot. Wood, Rose i Wood prefer. I to się pojawiło na tym teście. Ja sobie myślę ja pierdziele, jak się uczyłem tego w liceum, to ja dokładnie wiedziałem, po którym jest tu i jakaś inna forma czasownika.
Kamil 00:09:31 Teraz nie mam zielonego pojęcia i autentycznie kiedy dostałem to pytanie, to coś zaznaczyłem i nawet nie wiem do dzisiaj, czy to było dobrze czy źle. Ale z drugiej strony sobie myślę po jaką cholerę ja mam to wiedzieć? Jak chcę powiedzieć, że wolę coś innego, to ja akurat tego nie używam. Oczywiście jak ktoś to użyje, to ja to zrozumiem, ale ja nie mam żadnej wewnętrznej potrzeby na używanie tego, dlatego, że mogę zastąpić to pięcioma, sześcioma innymi po prostu rzeczami. Mogę powiedzieć I think this idea jest jakaś tam mogę powiedzieć i coś. Po prostu jest mnóstwo innych sformułowań, które używam i które są, ale które nie są od brother.
Aggie 00:10:11 Prawda jest taka, że często nie zdajemy sobie używając języka na co dzień nie zastanawiamy się nad tym, czy ja używam teraz takiej konstrukcji, czy takiej, bo nie jest to możliwe, żeby komunikować się myśląc w głowie i tłumacząc sobie i poszukując konstrukcji. A wiem, że większość osób tak robi właśnie z tego powodu, że uczy się nas tej gramatyki, tego, żeby wykonywać te ćwiczenia przez przez cały czas.
Aggie 00:10:35 Więc tak naprawdę nawet Kamil, jeżeli używasz Ultrader, to być może tego nawet nie pamiętasz, być może nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Kamil 00:10:42 Teraz w ogóle nastąpi prawdziwy hit. Słuchajcie, nasza córka obecnie ma 12 lat i nigdy nie miała ani jednej tradycyjnej lekcji angielskiego w swoim życiu. No chyba, że w przedszkolu, może kilka. I teraz jej historia w ogóle jest w innym materiale. W jaki sposób doszło do tego, że zna język biegle. Natomiast bardzo gładko została przetransferowana w tamtym roku do szkoły z dziećmi amerykańskimi, a w tym roku do szkoły z dziećmi brytyjskimi, gdzie podstawa programowa jest realizowana po prostu po angielsku. Więc wszystkie przedmioty typu matematyka, biologia.
Aggie 00:11:17 Chemia, fizyka, geografia.
Kamil 00:11:18 Wszystko jest po angielsku i ona sobie z tym świetnie radzi. Czyta książki po angielsku bez żadnego problemu. Spotyka się ze znajomymi, ze znajomymi, mówi po angielsku, czasami nawet twierdzi, że po angielsku jest jej łatwiej niż po polsku.
Aggie 00:11:31 Ostatnio podeszła do nas jej nauczycielka języka angielskiego, która jest Brytyjką i mówiła nam o tym, jak bardzo jest pod wrażeniem tego, że nasza córka mówi po angielsku bez akcentu, płynnie.
Kamil 00:11:47 Pisze po angielsku wypracowania czy różne rzeczy.
Aggie 00:11:50 I pisze sprawnie. Pisze bardzo używając zaawansowanego słownictwa, a angielski jest językiem obcym, a ona nie uczyła się angielskiego.
Kamil 00:12:01 Tylko języka rodzimego nie ma. Rodziców anglojęzycznych nie ma. Nie jesteśmy w innym kraju. Nie jest tak, że nie mamy do czynienia z z dziećmi anglojęzycznymi na co dzień.
Aggie 00:12:11 Aczkolwiek mała przez nas stworzone środowisko w różnych miejscach, z różnymi ludźmi, w którym była otoczona angielskim. Ale tak jak Kamil mówił, to jest to jest oddzielna historia.
Kamil 00:12:24 Tak. I teraz hit. I teraz hit stwierdziłem. Ciekawe, co stałoby się, gdybym dał jej ten test językowy, który sam wypełniałem. I słuchajcie, nasza córka o wiele lepiej i o wiele sprawniej komunikuje się po angielsku i często poprawia moje błędy. Albo coś wychodzi zabawnie.
Aggie 00:12:43 Dokładnie.
Kamil 00:12:43 I to jest w ogóle taki temat, że jej na tym teście słuchajcie, wyszło 38 punktów, co plasowały je chyba na poziomie B2. Zobaczcie jaki to jest bezsens. Zobaczcie, co tutaj w ogóle się wydarzyło. Tak jak. ja.
Kamil 00:13:03 Jak to jest możliwe? Jak to możliwe? Przecież jak ja biorę książkę Warriors o kotach, które ona czyta, to ja nie rozumiem połowy słów, bo to jest naprawdę bardzo sophisticated language. Ja czasami się jej pytałem o różne słówka i ona mi tłumaczyła oczywiście po angielsku, że co one oznaczają i czym się różnią.
Aggie 00:13:24 Ona rozumie to po angielsku, ale też nie zawsze wie, jak to powiedzieć po polsku. Z ciekawości sprawdzała wersję polską książki, bo była ciekawa, jak pewne nazwy zostały przetłumaczone. Natomiast ona rozumie po angielsku dlatego, że jest otoczona angielskim.
Kamil 00:13:38 Tak więc mamy tutaj sytuację, w której dochodzi do tego, że ja mając mniej naturalny angielski niż ona, wypadam lepiej na teście gramatycznym. I teraz od razu.
Aggie 00:13:51 Widać, kto ma większe doświadczenie robienia testów gramatycznych.
Kamil 00:13:54 Oczywiście, oczywiście, że tak. I tutaj właśnie przechodzimy do najważniejszego pytania czy te testy w ogóle mają sens? jeżeli sobie stwierdzimy, że nauka angielskiego jest po to, żebym ja się komunikował, żebym załatwiał swoje sprawy, że nie wiem, otworzył firmę po angielsku, żebym się zatrudnił w firmie po angielsku, to tak naprawdę testy do niczego nie są potrzebne.
Kamil 00:14:16 Wręcz przeciwnie, mogą spowalniać moją komunikację.
Aggie 00:14:20 A wręcz będą spowalniać komunikację. Będą spowalniać naukę, bo będziemy skupiać się w tej nauce nie na tym, co trzeba. Jeżeli my chcemy pracować, jeżeli chcemy wyjeżdżać gdzieś, chcemy rozmawiać z ludźmi, komunikować się z ludźmi, to tak naprawdę naszym testem jest to prawdziwe życie. Jest to, w jaki sposób my porozmawiamy z kimś na rozmowie o pracę, jak wyjedziemy na wakacje i czy wypożyczymy samochód, czy ogarniemy ubezpieczenie, czy zamówimy sobie kawę, czy zamówimy sobie obiad. A jeżeli nie będzie takiego dania jak ja chcę, to czy mogę poprosić o inne? Czy potrafię to zrobić.
Kamil 00:14:56 I zagadać to czy ja zrozumiem naturalnie to, co on mówił? Czy te sekwencje sytuacji mam po prostu opanowane. Też mam luz na to, czy spinam się, bo przecież jeszcze nie mam poziomu B2, więc jak podejdzie do mnie native speaker, to muszę się spalić ze wstydu i najlepiej jeszcze przeprosić za swój angielski. Ale to są wszystkie rzeczy, które trzeba powycinać, żeby angielski zaczął po prostu płynąć.
Kamil 00:15:18 Dlatego, że angielski jest i w ogóle nauka każdego języka jest super przyjemnością. Jest po prostu czymś, co wzbogaca nasze życie. I to podejście gramatyczne, testowe. Ono bardzo naprawdę zubaża te piękno tego procesu, który się wydarza pomiędzy naszymi uszami i nie tylko. I teraz właśnie najważniejsze pytanie co z tym zrobić? W jaki sposób inaczej się testować? W jaki sposób inaczej mierzyć progres, jeżeli nie testami? Skąd mam wiedzieć na jakim poziomie?
Aggie 00:15:46 Wtedy pytanie czy musisz wiedzieć czy jesteś na 1 czy 2? Co ta wiedza wnosi? Ona tak naprawdę nic nie wnosi. Tak jak powiedziałam wcześniej, to co wnosi do mojego życia coś to to. Jeżeli np. Oglądam coś w języku angielskim to sprawdzam po miesiącu, Po dwóch miesiącach. To na ile zmienia się moje rozumienie? Jeżeli ja chcę sprawdzić, jaki jest poziom, jaki jest mój poziom komunikacji, to ja dzisiaj zaczynam rozmawiać po angielsku i patrzę, ile ja potrafię powiedzieć, ile. Nie potrafię powiedzieć, co jest normalne, że dużo rzeczy nie potrafię powiedzieć, nie potrafię wyrazić.
Aggie 00:16:20 Uczę się dalej, dalej chodzę na rozmowę i mówię. Rozmawiam z ludźmi po angielsku, używam tych słów, których się uczę i sprawdzam po miesiącu, ile więcej potrafię, ile więcej rozumiem z tego, co ktoś do mnie mówi. Kontynuuję to dalej i robię to w ten sposób. W ten sposób przez cały czas. Czy piszę? Jeżeli mam napisać do kogoś maila, piszę tego maila i sprawdzam, jak potrafiłam wyrazić to, co chciałam. Czy znam takie słownictwo, czy nie znam i po prostu poznaję to słownictwo, które jest mi potrzebne, żeby zrealizować konkretny cel, żeby coś załatwić, żeby do kogoś napisać.
Kamil 00:16:58 Okej, a potem, jeżeli to następuje, to. i tutaj właśnie jest jakby wtedy test poziomujący. Może też w pewien sposób pokazać to, na jakim jesteś etapie, ale nauka pod to, żeby lepiej test próbujący napisać jest totalnie bez sensu.
Aggie 00:17:18 I druga rzecz jeżeli wykonujecie test i kategoryzujecie siebie, że ja jestem na A2, ja muszę się uczyć z ludźmi na A2. Ja nie mogę rozmawiać z ludźmi, którzy są na wyższym poziomie ode mnie.
Aggie 00:17:28 To też będzie bardzo hamowało postępy, dlatego, że przez to, że nas tak bardzo chcą wrzucać do jednego worka takich samych osób, powoduje to, że my nie rozwijamy się tak szybko, jak byśmy mogli. Bo prawda jest taka, że jeżeli my rozmawiamy z ludźmi, którzy mówią więcej, lepiej od nas, to my dzięki temu uczymy się szybciej. Więc my tak naprawdę nie powinniśmy zwracać uwagę na to, na jakim jestem poziomie ja, a na jakim jesteś ty i czy my możemy się dogadać, bo to nie ma znaczenia. Każdy jest na swoim poziomie, każdy ma swoją ścieżkę i ona jest jak najbardziej ok. ja na swojej ścieżce rozwijam się i ty też się rozwijasz, kiedy rozmawiasz ze mną. Więc tak naprawdę najważniejsza jest komunikacja z ludźmi, rozmowa z ludźmi, a nie to, że żebyśmy na pewno byli na tym samym poziomie.
Kamil 00:18:14 Dokładnie. I tego do tego, kochani Was zachęcamy bardzo, żeby właśnie nie patrzeć na poziomy, patrzeć na to, co umiecie, co w jakich kontekstach chcecie się umieć porozumiewać, żeby bawić się językiem, żeby mieć z tego przyjemność i żeby osiągać swoje cele przez angielski.
Aggie 00:18:28 I właśnie pamiętajmy, że angielski nie jest celem. Nauczenie się gramatyki angielskiej kompletnie nie jest celem, bo to jest nudny cel. Naszym celem jest podróżowanie, są fajne prace, fajne znajomości, fajne życie, a angielski jest po prostu narzędziem, które ma nam w tym pomóc.
Kamil 00:18:43 Dzięki śliczne. Jeżeli ten materiał wniósł coś do Twojego życia, łapka zasubskrybuj, żeby dostawać powiadomienia o następnych materiałach. I widzimy się w następnym nagraniu.
Aggie 00:18:53 Mamy nadzieję, że dodaliśmy Wam odwagi do tego, żeby zostawić te literki, cyferki, żeby po prostu iść i bawić się językiem. Trzymajcie się! Cześć!