Nauka słówek metodą „from-phrase-to-sentence” i… łapanie gramatyki w locie

✅ Jak uczyć się słówek, aby je wykorzystywać w praktyce?
✅ Ile realnie jesteśmy w stanie realnie zapamiętać?
✅ Jak mieć przyjemność z nauki?
✅ ​Jak dzięki słówkom złapać gramatykę?

Już za chwilę w bardzo prosty sposób skrócisz swoją drogę do pięknych efektów nauki. Po przeczytaniu tego postu zaczniesz widzieć sens nauki w ten sposób, a wszystko co robiłeś do tej pory wywróci się do góry nogami, więc ostrzegam, czytasz na własne ryzyko.

Skąd taka metoda nauki słówek?

Dlaczego w ogóle sobie wymyślamy jakieś metody „from-phrase-to-sentence”? Czy nie można się po prostu uczyć jak szkoła przykazała, czyli ze słupka „polski-angielski”, może wyciąć fiszki na jednej stronie po polsku, a na drugiej po angielsku? 

Oczywiście można, tylko trzeba zadać sobie pytanie, jakie realne efekty taka nauka nam przynosi.  Kamil uczył się w ten sposób całymi latami: na zaliczenie UNITU w 2 dwa dni wykuł wszystkie słówka, pisał kartkówkę, dostawał często 5tkę, po czym po roku tak intensywnej nauki jechał na wakacje za granicę i… okazywało się, że jest ten sam „kali jeść” co rok i dwa lata wcześniej. Operował cały czas jednym i tym samym zestawem i zastanawiał się, gdzie podziały się te wszystkie słówka, których się uczył, czemu te regułki gramatyczne się nie odpalają? Czemu cały czas mówi w Present Simple.

To jest w ogóle niesamowite, że każdy z uczących się ma niesamowitą inteligencję. My intuicyjnie zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że na przykład dziecko, które wiemy, że np. ma sąsiadów anglojęzycznych, albo często przebywa z ludźmi mówiącymi po angielsku, chodzi do szkoły anglojęzycznej, świetnie się komunikuje po angielsku. Dla nas jest to oczywiste: no tak, jak ma taki kontakt z angielskim codziennie to oczywiste, że się nauczyło.

Przyjeżdża nasza koleżanka z nowym partnerem, np. Amerykaninem i rozmawia z nim biegle po angielsku, a gdy wyjeżdżała w ogóle nie znała angielskiego. Pomyślisz, że to oczywiste, że się nauczyła, w końcu codziennie jakoś musi się komunikować po angielsku z partnerem!

Myślisz, że to dziecko, czy koleżanka codziennie uczyli się słówek ze słupka?

 

Kiedyś, 20 lat temu, kiedy jeszcze ja chodziłam do szkoły podstawowej, niemożliwe było po prostu przenieść się do świata anglojęzycznego, nie było internetu, apek, smartfona, telefon poza Polskę kosztował majątek i mało kto mógł podróżować. W takich czasach powstały podręczniki i kasety (pamiętasz je jeszcze? :), które zagościły w szkołach. Aby skutecznie wystawić oceny nauczyciele bardzo polubili metodę nauki wkuwania słówek i ona z nami została.

Świat zmienia się bardziej dynamicznie niż kiedykolwiek, więc nie zatrzyjmujmy się na tym, co już nie działa.

Ile tak naprawdę słówek dziennie możemy się nauczyć?

Każdego dnia możesz nauczyć się i kilkunastu słówek, i kilkudziesięciu jeśli zechcesz, jak to często musieliśmy robić zresztą na sprawdzian. To, że nauczysz się 15 nowych słówek dziennie, a więc 105 słówek w 7 dni brzmi całkiem imponująco.

Ale ja pytam: co z tego wynika?

Czy potrafisz zastosować te wszystkie słówka w rozmowie? Czy wiesz w jakim kontekście występują? Z jakimi przyimkami i konstrukcjami czasownikowymi się łączą? W jakie czasy je połączyć? 

I tu pojawia się druga strona nauki angielskiego: gramatyka. Wkuwanie słówek to jedno, a potem uczenie się teorii gramatyki i rozwiązywanie ćwiczeń to drugie: ma nam pozwolić i ułatwić zastosować te słówka w praktyce.

Jednak taka metoda w rzeczywistości nie działa PRAKTYCZNIE. Znałam mnóstwo osób uczących się w ten sposób, które po 20 latach nauki kapitulują i mówią, że oni się nigdy nie nauczą już. W pełni rozumiem tę frustrację i rozczarowanie. 

Jednak kiedy ciągle uczysz się w ten sam sposób, nie możesz oczekiwać innych rezultatów.

Dlaczego taka metoda nie działa? Dlatego, że wkuwanie słówek to powierzchowne przyswajanie nowych informacji. Mózg zbyt płytko przetwarza te słowa i zbyt krótko, dlatego zostają w pamięci krótkotrwałej i nie mają jak wejść głębiej, do pamięci długotrwałej.

Dlatego wkuwanie działa doskonale na szkolne 3xZ, szybko zakuwamy, zdajemy a potem równie szybko zapominamy. 

Celem w nauce nie jest: „uczę się, nie żeby znać słówka”, ale „uczę się, żeby móc wyrażać moje myśli w języku angielskim tak, jak robię to w polskim”.

Metoda „from-phrase-to-sentence”

Dzisiaj chcę pokazać Ci jedną z metod nauki słówek, która pozwoli mózgowi przetworzyć nowe słowa głębiej i tym samym zapamiętać je trwale. Stosujemy tę metodę od lat, jest ona podstawą nauki na Vagaru. Nazywa się from phrase to sentence, czyli od zwrotu do zdania.

Celowo mówimy o zwrocie, a nie o samym słówku, bo żeby móc stosować słowa poprawnie w mowie, powinniśmy uczyć się całych zwrotów i wyrażeń z tym słowem. Żeby poznać prawdziwe znaczenie nowego słowa, nie można nie znać kontekstów, w jakich występuje, dlatego ucząc się nowego zwrotu powinniśmy również znać czyli zdanie.

Za przykład weźmy jeden ze zwrotów z Vagaru, z poziomu Coconut w tym tygodniu, temat dotyczy diety odpowiedniej na lato (Which diet is suitable for the summer?), a więc filmik jest o tym, co i dlaczego warto jeść latem 😉

Jednym ze zwrotów jest:

(be) loaded with (something) (być) naładowanym / napakowanym (czymś) 

(be full of something

Fresh fruits and vegetables are loaded with solar energy.

Gdybyśmy tylko chcieli poznać samo słówko “loaded”, bo “with” znamy i wiemy, że znaczy “z”, wyszukalibyśmy w słowniku samo loaded i dowiedzielibyśmy się, że to słówko oznacza: naładowany.

I gdy zostawailibyśmy takie coś w zeszycie, za kilka dni patrząc na słówko z tłumaczeniem, nie wiedzielibyśmy o co dokładnie chodziło. Naładowany pistolet? Naładowany telefon? 

I wyobraź sobie sytuację, kiedy akurat dzisiaj rozmawiasz z kimś po angielsku i mówisz, że masz naładowany telefon, więc możesz dlugo rozmawiać, i mówisz: „I have a loaded phone”, no bo przecież “loaded” oznacza “naładowany”

I to jest pułapka. 

Naładowany telefon to: “My phone is fully charged”.

“Charged” to też naładowany.

A więc jak rozróżnić jeden naładowany telefon od owoców naładowanych energią słoneczną? 

Ucząc się całego zwrotu z jego definicją i zdaniem nie musisz kombinować z tłumaczeniem na polski, bo tutaj polskiego używamy jak najmniej. Ucząc się całych kontekstów my po prostu wiemy, że

Veggies are loaded with solar energy.

But

I need to charge my phone.

Ucząc się całego zwrotu, wiemy, że zwrotu naładowany czymś po angielsku użyjemy z przyimkiem “with”, który tutaj nie ma dosłownego znaczenia i bardzo często tak jest, bo przyimki łączą się z różnymi częściami mowy. 

Nie ilość, a jakość

Zamiast wkuwania, jak młoteczkiem o ścianę, które już na pewno widzisz, że jest jawną stratą energii, czasu, pieniędzy i potencjału, i służy jedynie ułatwieniu pracy nauczyciela w dużej grupie, skup się na jakości nauki i celu, jaki chcesz osiągnąć.

Zamiast 10 słówek dziennie, naucz się jednego słowa z jego definicją i kontekstem użycia.

A jeśli dodasz do tego notatki i metody zapamiętywania, o których pisałam w tych postach: Jak uczyć się słówek, Jak tworzyć mapy myśli, Twoja nauka wzniesie się na poziom, na jakim jeszcze nigdy nie była.

Wystarczy przestawienie myślenia w głowie i przełożenie go na działanie.

Daj znać w komentarzu czy stosujesz tę metodę, a może od dzisiaj zaczynasz?

Jeśli chcesz uczyć się właśnie w taki sposób wpadaj do nas na Vagaru.com

Blog Wagarowicze.pl to nie tylko strona o tym, jak najlepiej nauczyć się słówek i gramatyki, i jak mówić swobodnie po angielsku, uwzględniająca najnowsze doniesienia ze świata neurobiologii, to także i przede wszystkim społeczność otwarta na poszerzanie horyzontów myślowych.

Zabieramy Cię na wagary i pokazujemy inną stronę tego, co zostało utarte. Zabieramy w podróż szlakami mniej uczęszczanymi, a jednak wartymi zachodu. Mówimy o tym, o czym nigdy nie powiedzą Ci w szkole, o tym, jak pokonać strach przed mówieniem, na czym w ogóle nauka polega, a także czym jest fajnie życie, wolne od stresu i lęku, o podróżach, wolności (także) finansowej i o tym, że nie trzeba w ogóle do szkoły chodzić, żeby coś w życiu osiągnąć.

Szalenie prawdopodobnym jest, że po tym, czego się tu dowiesz, Twoje życie nigdy nie będzie takie jak wcześniej, więc wchodzisz na własne ryzyko ;-)

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Magda
Magda
5 miesięcy temu

Cześć Aggie, bardzo podoba mi się to, co prezentujecie na wagarowicze.pl. Z własnego doświadczenia wiem, że metoda nauki słówek, którą proponujesz działa i jest szczególnie przydatna, jeśli chce się osiągnąć postęp w mówieniu. Trzeba ją tylko systematycznie stosować ;), co nie jest łatwe, jeśli ma się fatalne nawyki i skłonność do zasłaniania brakiem czasu. Ale koniec z wymówkami! Pora zmienić przyzwyczajenia! Biorę się do roboty!
Pozdrawiam.
Magda

Mów swobodnie, myśl po angielsku i odkrywaj z nami świat!