Skąd brać motywację do nauki angielskiego?

Znalezienie motywacji do nauki angielskiego na początku jest zazwyczaj bardzo łatwe. Znasz zapewne to uczucie, kiedy masz mnóstwo entuzjazmu, znajdujesz dużo czasu na słuchanie, pisanie, oglądanie czegoś po angielsku, masz wrażenie, że teraz to już będziesz super regularnie się uczyć, bo tak bardzo jest fajnie i tak bardzo chce Ci się uczyć.

Ale zawsze, ale to absolutnie zawsze nadchodzi spadek tego początkowego entuzjazmu. Przychodzi tak zwane życie, czyli codzienne sprawy rodzinne, w pracy, zmęczenie lub też poczucie, że tak wiele jest jeszcze przed Tobą i tak dużo jeszcze nie umiesz, że cała energia dosłownie ulatuje z Ciebie. Przychodzi dzień, kiedy naprawdę potrzebujesz mieć wolne od wszystkiego.

Znasz to?

Często piszą do mnie wagarowicze z pytaniem o to, jak utrzymać tę motywację, bo bardzo trudno jest im skoncentrować się na systematycznej nauce.

Piszą też, że boją się, że kupią kurs, a za chwilę motywacja znów ucieknie, jak zawsze się to zdarzało.

W błędny sposób interpretujemy jednak motywację. Wydaje nam się, że ona cały czas powinna być na najwyższym poziomie.

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz absolutnie cały czas mieć tak wysokiej motywacji jak na początku, żeby móc się uczyć i czerpać efekty. Możesz odetchnąć.

To tak jak z ogniem, na początku kiedy rozpalisz ogień, pali się bardzo intensywnie, jednak z czasem przygasa i tylko delikatnie się tli, aż całkiem nie zgaśnie. Twoim celem jest nie doprowadzić do tego, żeby ogień zgasł, a żeby ogień wzniecać. I czasem będzie bardzo intensywny, a czasem będzie to delikatny ogień, jednak wciąż będzie. Dokładnie tak jak Twoja motywacja, czasem będziesz mieć wrażenie, że z radości możesz góry przenosić, a czasem po prostu wykonasz zadanie, które sobie wcześniej zaplanowałeś.

W tym artykule chcę podzielić się z Tobą praktycznymi wskazówkami jak możesz na co dzień rozpalać tę motywację i co możesz robić w dni kiedy motywacja gaśnie.

Motivation is what gets you started, habit is what keeps you going.
Jim Ryun

Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć, a nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać.

Świetnie jest odczuwać wysoką motywację i entuzjazm do działania, ale jak zapewne wiesz, na poziom motywacji ma wpływ wiele czynników zewnętrznych: sprawy rodzinne, sprawy zadowodowe, różne sytuacje dnia codziennego, zwykłe przemęczenie.

Nawyki

Nie masz wpływu na wszystko, co wydarza się w świecie zewnętrznym, co gasi Twoją motywację. To jest poza Twoją kontrolą. Ale jest coś, nad czym masz kontrolę. Dlatego zamiast zastanawiać się skąd brać motywację, przekieruj myślenie na budowanie nowego nawyku. Bo właśnie na to masz wpływ: na swoje nawyki.

Kiedy skoncentrujesz się na zbudowaniu nowego nawyku, jakim jest codzienny kontakt z angielskim, wówczas w gorsze dni nie będziesz podatny na wpływ motywacji. Kiedy więc będziesz czuć, że nie masz ochoty się uczyć, nie będziesz się nad tym zastanawiać, bo angielski będzie po prostu częścią Twojego życia.

Myjesz zęby codziennie i nie zastanawiasz się nad tym, że brakuje Ci motywacji do umycia zębów. Po prostu to robisz. Taki sam nawyk możesz wypracować z angielskim.

Często mamy poczucie, że powinniśmy spędzać dużo czasu na nauce angielskiego, co najmniej godzinę dziennie. Jednak to okazuje się nierealne, i w efekcie czujemy frustrację i przestajemy się uczyć. A kontakt z angielskim nie polega na wykonywaniu ćwiczeń z gramatyki i wkuwaniu słówek.

Polecam Ci ten konkretny artykuł, w którym znajdziesz gotowe narzędzie, jak utrzymywać codziennie kontakt z angielskim, dzięki czemu od teraz zaczniesz budować nawyk codziennego kontaktu z angielskim. Zwróć uwagę jak często mówię o kontakcie z angielskim, a nie o nauce słówek.

Przeczytaj: Niezbędnik Wagarowicza

Plan

Zamiast polegać na tym, jak się czujesz i zastanawiać się czy masz motywację, czy Ci się dzisiaj chce siadać do angielskiego, czy nie, zapisz plan. To pomoże Ci zbudować nawyk.

Generalnie ja też nie zalecam wyłącznie siadania do angielskiego, bo nauka może i nawet powinna odbywać się w różnych miejscach, także kiedy chodzimy, spacerujemy.

Kiedy przed Tobą jest ważne spotkanie, np. rozmowa o pracę, o której marzysz, spotkanie biznesowe albo inne wydarzenie, na które czekasz, dobrze wiesz kiedy i o której ono nastąpi. Może nawet zapisujesz je w swoim kalendarzu.

Dokładnie w ten sam sposób zapisuj spotkania z angielskim. Rezerwuj 10 minut swojego czasu. Z powyższego niezbędnika Wagarowicza dowiesz się jak ogromne ma to znaczenie.

Brak chęci

To, że nie chce Ci się uczyć czasami jest zupełnie normalne. Uwierz mi, że nie tylko Ty tak masz. Każdy przechodzi przez takie momenty. Ja również mam chwile, że nie chce mi się nic. Po prostu. Mam ochotę nie robić nic.

I czasami to organizm woła o zwolnienie, regenerację i odpoczynek, i trzeba to uszanować.

Ale czasami jest to lenistwo, tak zwane niechcemisie.

I teraz zobacz. Kiedy masz plan i wiesz, że musisz go zrealizować, to go robisz. Nieważne czy pada deszcz, świeci słońce, czy masz dzisiaj więcej pracy. Bierzesz do nauki coś, co nie bedzie najbardziej wymagające (np. posłuchanie czegoś), ale realizujesz swoje spotkanie z angielskim.

I co się dzieje? Poczucie spełnienia. Satysfakcji. Dumy. Radości.

Kiedy zrealizujemy coś w sprzyjających warunkach, nie doceniamy tego tak bardzo jak wtedy kiedy warunki są trudniejsze.

Przyjemność

Brak motywacji do nauki może wynikać z tego, że uczysz się nudnych rzeczy. Wypełnianie ćwiczeń gramatycznych, rozwiązywanie testów, robienie podręcznika, wkuwanie słówek ze słupka to wszystko są aktywności nieciekawe dla naszego mózgu. Jeśli nie chce Ci się tego robić i naprawdę się do tego zmuszasz, wcale mnie to nie dziwi.

Zmień materiały na takie, które będą dla Ciebie fajne, ucz się z nagrań na tematy, które Tobie się podobają, ucz się zwrotów, które Ty wykorzystasz w rozmowie w swoim życiu. Poczuj to przyjemne ciepło ekscytacji w sercu kiedy możesz robić coś, co naprawdę sprawia Ci frajdę.

Do nauki możesz sobie włączać swoją ulubioną muzykę.

Przed nauką polecam zawsze naszym vagarowiczom, żeby się poruszali. Może akurat zrobisz swój trening przed nauką. Twój mózg będzie dotleniony, więc będzie chłonąć nowe jak gąbeczka. Ale nie musisz robić treningów ani biegów. Możesz przez pięć minut potańczyć w domu. Zrobić przysiady. Krótką jogę. Rozciąganie. Cokolwiek, co wprawi Twoje serce w nieco szybsze tempo bicia.

Wszystko po to, żeby Twój mózg wydzielał endorfiny, bo dzięki nim nauka będzie szła jak po maśle.

I są na to naukowe dowody.

Małe kroki

To, co nas często przygniata to zbyt duży ciężar. Chcemy na siebie za dużo nałożyć, chcemy nauczyć się od razu wszystkiego. Frustruje nas to, że jeszcze tak dużo nie umiemy.

Tutaj również polecam przekierować na inne tory swoje myślenie. Zamiast myśleć o braku, czyli o czymś, czego nie ma, skup się na tym, co jest, czyli na tym, co już potrafisz. W ten sposób będziesz widzieć, krok po kroku, jak się rozwijasz. Codziennie będziesz widzieć postępy swojej nauki.

Krok po kroku oznacza, że 10 minut nauki będzie lepsze niż nic. Że opanowanie jednego słówka i umiejętność jego wyjaśnienia komuś po angielsku wraz z podaniem kontekstu, czyli zdania w jakim występuje będzie lepsze niż wykucie 10 słówek na blachę, o których Twój mózg szybko zapomni.

Uważnie koncentruj się na każdej małej aktywności z angielskim, na najkrótszym nawet spotkaniu. Zapisuj to, co robisz, a czarno na białym zobaczysz jak dużo małych kroków wykonujesz.

A małe kroki prowadzą do wielkich efektów. Ale myślę, że to wiesz.

Jedyne, co musisz zrobić, to zastosować to.

Kumpel językowy

Odkąd sama staram się rozwijać i odkrywać siebie, zauważyłam, że szukamy motywacji i inspiracji gdzieś na zewnątrz, poza nami.

Czytamy książkę, oglądamy film, rozmawiamy z kimś po to, żeby zaczerpnąć nieco motywacji do własnego działania. I nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie. To piękne, że możemy razem się wspierać. Życie w bliskiej sobie społeczności jest jedną z najbardziej naturalnych ludzkich potrzeb.

Ale i tutaj możemy na motywację spojrzeć z innej strony. Motywacja tak naprawdę cały czas jest w nas. Cały czas ją mamy, tylko pozwalamy innym sprawom ją przyćmić. Ja polecam Ci, zamiast szukania motywacji gdzieś, zacząć motywować innych.

Jestem pewna, że pokłady motywacji jakie w Tobie drzemią, obudzą się i zaskoczą Cię swoją intensywnością. Masz w sobie mnóstwo energii i siły do działania, a dzielenie się tym z innymi ludźmi, wspieranie, dopingowanie innych, nakręci Cię jeszcze bardziej.

W szczególności w dni kiedy nie będzie Ci się chciało uczyć, zainspiruj jedną osobę do nauki.

Wrzuć na luz

Jeśli będziesz mieć gorszy tydzień i totalnie wypadniesz z codziennych spotkań z angielskim, zaakceptuj to. Przyjmij z radością. Tak miało być. I to jest OKEJ. Daj sobie prawo i przyzwolenie na to, że czasami wypadasz z rytmu. Nie jesteś zaprogramowanym robotem. Masz prawo czasami po prostu odpuścić.

Pamiętaj, że z perspektywy jednego dnia, odpuszczenie nauki może jawić Ci się jako porażka. Ale z perspektywy tygodnia, odpuszczenie jednego dnia już nie jest takie straszne. Odpuszczenie tygodnia nauki z perspektywy półrocznej również nie robi różnicy.

Czasami brak motywacji jest potrzebny. I jest okej. Czasem ogień zgaśnie. Ale przecież zawsze możesz rozpalić go na nowo.

Daj sobie przestrzeń na spokojny oddech, na działanie i na niedziałanie, byle w zgodzie z sobą.

With LOVE ❤️
Aggie

Blog Wagarowicze.pl to nie tylko strona o tym, jak najlepiej nauczyć się słówek i gramatyki, i jak mówić swobodnie po angielsku, uwzględniająca najnowsze doniesienia ze świata neurobiologii, to także i przede wszystkim społeczność otwarta na poszerzanie horyzontów myślowych.

Zabieramy Cię na wagary i pokazujemy inną stronę tego, co zostało utarte. Zabieramy w podróż szlakami mniej uczęszczanymi, a jednak wartymi zachodu. Mówimy o tym, o czym nigdy nie powiedzą Ci w szkole, o tym, jak pokonać strach przed mówieniem, na czym w ogóle nauka polega, a także czym jest fajnie życie, wolne od stresu i lęku, o podróżach, wolności (także) finansowej i o tym, że nie trzeba w ogóle do szkoły chodzić, żeby coś w życiu osiągnąć.

Szalenie prawdopodobnym jest, że po tym, czego się tu dowiesz, Twoje życie nigdy nie będzie takie jak wcześniej, więc wchodzisz na własne ryzyko ;-)

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
Sayto
1 miesiąc temu

Chyba najskuteczniejszym motywatorem jest właśnie związanie swojego życia osobistego z językiem, poznanie jakieś brytyjczyka albo chęć pójścia na studia zagraniczne, przymus przeprowadzki do danego kraju, znalezienie sobie w nim pracy… widać od razu wyraźny cel. Bardzo pożyteczny tekst.

Mów swobodnie, myśl po angielsku i odkrywaj z nami świat!